Inspiracje | Organizacja

Nasz „nietypowy” ślub i wesele cz.3

Sierpień 24, 2019

Wesele w Polna Zdrój

To już ostatni post z serii „Nasz „nietypowy” ślub i wesele”. W dwóch poprzednich (jeden znajdziecie tu, a drugi tu) mogliście przeczytać między innymi o przysiędze mówionej z pamięci, braku świadkowej, organizacji pierwszego tańca przed obiadem, czy braku przywitania chlebem i solą. 

Na jakie jeszcze nietypowe rozwiązania zdecydowaliśmy się podczas naszego wesela?

Nie było wódki na stołach 

Weselna wódka

Tak, na naszym weselu nie było wódki rozstawionej na stołach. Do obiadu zostało podane wino – dwa rodzaje: białe wytrawne oraz czerwone wytrawne. A ponieważ tylko obiad był serwowany do stołu, w dalszej części wesela goście zoapatrywali się w alkohol w drink barze DIY, który został zorganizowany w strefie chill room. Nasze wesele toczyło się w trzech osobnych pomieszczeniach i w ogrodzie. O tym jak wygląda układ domu, w którym odbywało się nasze przyjęcie, możecie przeczytać tu: https://honeytime.pl/2019/02/polna-zdroj/

Drink bar na weselu

Drink bar sprawdził się rewelacyjnie. Nasi goście mogli w nim znaleźć alkohole, o których pisałam Wam w tym wpisie: https://honeytime.pl/2019/05/drink-bar-diy-na-weselu/ Na długim stole w pojemnikach z lodem rozstawiliśmy wszystkie butelki oraz dodatki do drinków. Obsługa Polnej Zdrój dbała o to, aby cały czas w pojemnikach był świeży lód i temperatura trunków była idealna do spożycia. W drink barze nie zabrakło też orzeźwiających lemoniad dla najmłodszych. 

Drink bar DIY na weselu

Goście nie mieli najmniejszych problemów, aby samemu przygotowywać sobie napoje. Korzystali z naszych propozycji drinków (na stole została rozstawiona tablica z instrukcją przygotowania poszczególnych koktajli) lub szli na żywioł i eksperymentowali ☺ Tradycjonaliści mogli również w drink barze zaopatrzyć się  w wódkę. Każdy był w stanie znaleźć coś dla siebie. Oprócz wódki, barek był zoapatrzony w wino (tym razem białe półsłodkie), whisky, piwo i po jednej butelce Martini oraz koniaku (na specjalne zamówienie naszych tatów ☺). 

Drink bar DIY polecam z całego serca. Jest to świetne rozwiązanie – zwłaszcza jeśli macie niezbyt duże wesele, a Wasi goście nie bardzo są zwolennikami wódki ☺ 

Zaserwowaliśmy gościom zupę rybną

Polna Zdrój

Nasze weselne menu było dość nietypowe. Wszystko przez to, że Polna Zdrój – miejsce naszego wesela słynie z oryginalnego, pysznego jedzenia. Właścicielka Polnej wydała nawet książkę kucharską. Możecie o niej przeczytać tu: https://honeytime.pl/2018/06/slow-life-z-widokiem-na-sniezke-czyli-polna-zdroj/

Aby popróbować jak najwięcej nowych smaków, wpletliśmy do menu wiele nietypowych dla weselnego przyjęcia potraw. 

Przystawki na weselu

Przyjęcie rozpoczęło się przystawkami, które zostały wydane w ogrodzie podczas składania życzeń. Goście mogli skosztować frittaty z sezonowymi warzywami i cheddarem, frykadelli z dziczyzny z pomidorami i szpinakiem z sosem jogurtowym oraz obłędnych krewetek w sosie z domową nalewką pigwową (przepis znajdziecie w książce Magdy). 

weselne menu

Podczas obiadu można było spróbować wspomnianą już zupę rybną i rosołu z… królika i. Na drugie danie zaserwowaliśmy: pieczony udziec jagnięcy z rozmarynem, kurczaka po myśliwsku i przepyszne jesiotry w soli, które krojone były na sali weselnej. Wesele w Polnej Zdrój

Reszta posiłków była już wyłożona na szwedzki stół w chill roomie. Goście mogli tam raczyć się śledziami w sosie musztardowo – kawowym, tartą grzybową, tortillą z dressingiem z tamaryndowca i wieloma innymi pysznościami. 

ciasta na wesele

Na osobnym stole znajdowały się ciasta: sernik ze słonym karmelem, ciasto czekoladowe z nutą różaną i ogrom innych smakowitości, a także cukierki (michałki, trufle i śliwki w czekoladzie). Moja rodzina (zwłaszcza tata i babcia) uwielbiają cukierki ☺ 

Po 23:00 na szwedzkim stole pojawiły się ciepłe dania takie jak: slow cooker pulled pork z regionalnej wieprzowiny (znowu kulinarne mistrzostwo), bigos z domowej kapusty kiszonej z leśnymi grzybami oraz pikantna zupa curry. 

Weselne menu

Wszystkie te dania były przepyszne, a goście zachwyceni. Tak smakowała im kuchnia Magdy – właścicielki Polnej, że jeszcze na miejscu zakupili jej książkę kucharską ☺ 

Jeśli macie więc możliwość, aby Wasi goście popróbowali nowych smaków podczas Waszego wesela, zróbcie to. Nie bójcie się porzucić tradycyjnego rosołu i schabowego ☺ na rzecz oryginalnych, nowych dań. 

Nie mieliśmy tortu

weselny tort

Kolejnym nietypowym kulinarnym rozwiązaniem na naszym weselu był brak tradycyjnego tortu. Zamiast biszkoptu ze słodkawą masą po godzinie 18:00 w ogrodzie została wydana chałwowa beza Pavlowa. Pięknie przyozdobiona płatkami kwiatów i owocami przez męża właścicielki Polnej Zdrój – Mateusza. Nie trzeba było już żadnego toppera ani figurek, a beza – jak się domyślacie – była obłędna. 

To było idealne rozwiązanie dla mnie – osoby, która nie jest miłośniczką ciast, ale bezę wręcz uwielbia. 

tort weselny

Strzałem w 10 była też godzina wydania tortu – bezy. Do jej pałaszowania przystąpiliśmy po godzinie 18, chwilę po obiedzie. Wydaje mi się, że czekanie z tortem do późnych godzin nocnych nie jest najlepszym rozwiązaniem. Przecież to po obiedzie najczęściej mamy ochotę na coś słodkiego do kawy ☺. 

Mieliśmy muzykę na żywo i DJ

muzyka na weselu

Z wcześniejszych wpisów jak i mojego instagrama mogliście się już zorientować, że nie mieliśmy rozterek, czy zdecydować się na opcję muzyki na żywo – zespół, czy DJ. Jedna ekipa – The Sunny Side of Music zapewniła nam zabawę przy muzyce na żywo oraz część z DJ.

To było świetne rozwiązanie, gdyż The Suuny Side of Music nie są typowym weselnym zespołem. Oboje z B. nie przepadamy za typowymi weselnymi przebojami i byliśmy na tyle odważni ☺ by wybrać zespół pod swój gust muzyczny, a nie pod przyzwyczajenia gości ☺

muzyka na weselu

W pierwszej części przyjęcia zespół w ogrodzie grał więc typowy dla siebie repertuar taki jak smooth jazz, bossa novę, czy cudowne aranżacje Beatlesów. W drugiej części, zorganizowanej już w sali do tańców, z głośników sączyły się klasyki muzyki pop i rock w oryginalnych wykonaniach. 

My bawiliśmy się świetnie, nasi goście też chyba nie najgorzej ☺ Nie bójcie się więc wybierać muzyki pod siebie. Jeśli nie lubicie disco – polo, naprawdę nie musicie jej mieć na swoim weselu ☺ 

Rzucałam wstążką zamiast welonem

Nietypowe oczepiny

Nie miałam welonu. Zamiast niego zdecydowałam się na wstążkę we włosach. Podczas oczepin rzucałam właśnie tą wstążką ☺ O taka nowa tradycja. Była obawa, że wstążka nie poleci zbyt daleko, ale wystarczyło się tylko dobrze rozkręcić ☺

Na naszym weselu było ognisko

Ognisko na weselu

Tak, podczas naszego wesela zorganizowaliśmy ognisko. Odbyło się ono już po północy, koło godziny pierwszej. Było dość chłodno i goście na swoje wizytowe stroje przyoblekli koce. Ja zresztą też ☺ Przy ognisku towarzyszyli nam The Sunny Side of Music. Grali na gitarze i wspierali nasze wokale ☺

Noc, rozgwieżdżone niebo, trzaskające drewno w ognisku, wokół bliskie mojemu sercu osoby śpiewające z uśmiechem na ustach największe polskie szlagiery, ja wtulona w ramiona swojego poślubionego właśnie męża… magia. Emocje z tamtej chwili są nie do pisania. 

Ognisko na weselu

Jeśli marzycie o jakimś nietypowym wydarzeniu podczas swojego wesela: ognisku, zabawie, atrakcji, nie bójcie się go spełnić. To nic, że nikt tak nie robi, że nie ma takiej tradycji, że słyszycie „że nie wypada”, że się nie uda. Nie prawda. Zróbcie to. Uczyńcie wesele w 100% swoim i spełnijcie swoje najskrytsze marzenia.  

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Idy Krzyżyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *